Sample Image




On nigdy nie rozumiał wielkich światowych podłości i namiętności, choć znał świat doskonale.
Rozumiał, że panna Appelstein nie mogła mieć w świecie arystokratycznym tej pozycyi, co księżniczka Minii, ale aby jej skąpiono łokcia posadzki i światła kinkietów?
Znał Witolda jako próżnego młodzieńca, poświęcającego z lekkiem sercem siostrę dla swych widoków, znał go później jako pozującego na pana dorobkiewicza majątkowego, znał
go jako osobnika nawskroś zmaterializowanego i ogarniętego namiętnością pychy, którą go zaraził jednej zimy
zepsuty świat warszawski, zgangrenowany przez finanse, ale nie
przypuszczał, aby Starża w tem dwudziestokilkoletniem obracaniu się między panami do tego stopnia zmarniał, iżby się dziś wstydził siostry i to takiej siostry.
Wypowiedział to i milczał.
— I cóż pan na to powiesz? — zapytała Irena.
— Ach!
— odparł Bywała, starszy o kilka lat od początku tej rozmowy — moja droga pani Ireno, a cóż mam powiedzieć? Nic nie powiem, chyba to tylko, iż widzę, że za długo żyję.
Świat i ludzie mi się zmieniają, nie rozumiem ich już. Mnie w swoim czasie bardzo za złe brano, że bywałem w świecie, mając brata rolnika w ciężkich interesach.
Kochałem go przecież. Wierzę, że długo żyć wolno na wsi obywatelowi, ale światowcy długo żyć nie mogą.
Świat, salon tak prędko się psuje, rozkłada, iż zadziwia swych przewódców. Wszakże ja uchodziłem zawsze za cynika i hołdującego hasłom salonu. Dziś głupieję nad Witoldem.
Ten młody zaś Jakób napełnia mnie obrzydzeniem do wszystkiego, co wyrasta na glebie zroszonej salonową próżnością.
Gdybym był Neronem, przede-
wszystkiem wydałbym dobroczynny edykt dla wszystkich salonowców mojego wieku, nakazujący im pootwierać sobie żyły, aby nie patrzyli na rozkład ciała,
którego pierwiastkom hołdowali i które... to części... tworzyli. Ach! Boże!
KONIEC TOMU PIERWSZEGO.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>