Sample Image




Ona Zabanowska, herbu "Grube zabawy" z domu Bzińska "Suche komnaty", a nieśmiała by takich korków od karafki w uszach nosić, choćby dla tego, by nie gniewać takich dam, które do
tego większe prawo miećby mogły.
Brylanty w oczach pani Zabanowskiej były czemś takiem, czem są dekoracye wojskowe między jenerałami.
Pomieszało się jej to wszystko w głowie, i gdy się znalazła pod drzwiami Ireny, niewiedziała komu przyznać prawo noszenia tych wielkich brylantów w uszach.
Niębyło racyi, aby aktorka lub wielka kokota, jeźli takie miała, ich nie nosiła. Jeźli
takie kobiety mogły je nosić, to mogła je nosić i Irena. A więc?
Zirytowała się sama na siebie i na swą logikę i pomyślała: Rząd tu powinien — interweniować... Rząd to powinien określić. (Lwów wtedy przechodził swą fazę arcylojalności).
Zadzwoniła i wkrótce znalazła się u łóżka pani Appelstein.
Irena była ożywioną i wybornie usposobioną.
Obudziwszy się dostała wiadomość, że rannym pociągiem przybył Bywalski. To wystarczało, aby ją podniecić bez zastrzyknięcia morfiny.
Ten drogi przyjaciel mógł poradzić, jak się wypadało zachować w tej strasznej pozycyi, w jakiej się znajdowała.
Porycki chciał się żenić, Lulu chciała wyjść za niego, a tu hrabina o tem małżeństwie słyszeć nie chciała, dawała bale, na które jej nie prosiła i urządzała na nią w
lwowskim światku jakąś salonową krucyatę.
Obejść się bez błogosławieństwa matki równało się nietylko wypowiedzeniu wojny konwenansom światowym, ale i podaniu nieprzyjaciołom kamienia do rzucenia na siebie samego i
ograniczeniu się dla młodej pary do posagu niewystarczającego na życie Lulu.
Sto tysięcy w epoce, w której kapitał spadał z dnia na dzień, jako deszcz w marcu w której nie przynosił czterech od sta, był une misere, dla panny Appelstein, wychodzącej za
hrabiego Poryckiego.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>