Sample Image




W jednej, w której zarodek tej rany uczuła, w drugiej, gdy na otwarcie się jej dozwoliła. Ach!
Jakże dobrze pamiętał, jakże czuł na sobie dziś jeszcze,
ten wzrok ślicznej panny, gdy ją do poślubienia Bernarda namawiał, ten wzrok pytający go, czy on obyty i
doświadczony, mógłby jej powiedzieć, jakim, takie małżeństwa, wrzodom, dają początek.
I był świadkiem tej chwili i pamiętał ją, jakby wczoraj, gdy wrzód przez dziewicę przeczuty, otworzył się, gdy zdziecinniała matka Ireny u kolebki tej dorosłej dziś Lulu, nie
zdołała powstrzymać wykrzyku: "Istna Żydóweczka. " To była straszna chwila. Wszyscy, ilu ich wtedy przy tej kołysce było, oniemieli z cierpienia nad Ireną.
Ależ to cierpienie jakąż fraszką było [w porównaniu do tego, jakie dziś gangrenowało cały organizm tej nieszczęśliwej kobiety, której los czy też straszna Nemezis, 'o której
wspomniała, odmawiała nawet pociechy, jakiej udzielała matce, dając jej macierzyńskie zaślepienie.
Irena widziała, że jej córka była portretem nienawidzonego Jakóba Appelsteina, widziała, jak odbijała swym typem od panien, w których gronie ona, rodzona jej matka, była
prototypem arystokratycznego wdzięku i narodowej piękności.
Było to cierpienie, które Bywalski nawet, nie będący nigdy ojcem, nie lubiący nawet romansów tej ohydnej nowej szkoły,
analizującej boli subtelności, przecież w odcieniach
chwytaj.
Nie znajdował długo ani jednego słowa w odpowiedzi na te pytania matki, jakie jemu tylko jednemu na całej kuli ziemskiej zadać mogła, jemu jedynemu świadkowi wszystkich jej
upokorzeń i tryumfów, poświęceń i szałów.
— Tak! — podchwyciła więc Irena. — Wiem, że jest taką, ale czy będąc taką jest brzydką czy ładną? nie wiem.
Czy może się podobać ? — pytała rozpaczliwie.
— Może — szepnął Bywalski — może — poprawił silniejszym głosem odchrząknąwszy — może i bardzo!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>