Sample Image





Ale to wszystko zaledwie głuchem w nim odzywało się teraz echem, bo tam cierpiały Irena i Lulu, które uchronić od cierpień on sobie wziął za zadanie życia.
Bo wszakże on Irenie wolę swą narzucił, gdy ją zmusił do opuszczenia Warszawy, do powierzenia jemu losów firmy, która ustanowionym przez prawo porządkiem spadała po śmierci
Bernarda na jedynego tegoż potomka. I skrupuły Jakóba, cieniując się i modelując, jakby rzeźby jakie, stawały się wypukłymi i wymownymi i wołały doń, aby je uspokoił.
— Co począć? co począć? — szeptał
bankier, załamując ręce ilekroć razy myśli te go opanowywały.
Wobec nich wszystko schodziło na drugi plan, interesy domu, losy jego własnych dorastających córek.
Tak mijały dnie, będące jednem nie-
przerwanem pasmem cierpień dla Appelsteina.
Bywalskiego widywał rzadko. Ten bowiem po dłuższej swej nieobecności w Warszawie był zapraszany przez domy, których był l'habituè.
Bywała nieraz między obiadem u Kohnów a wieczorem u Kornbergów przypominał sobie, iż obiecał był Poryckiemu dołożyć wszelkich starań, aby związek jego z Lula uczynić
możliwym, ale wtedy uważał, iż nienaleganie na Jakóba będzie najsilniejszym dlań bodźcem.
Bywalski przyzwyczajony niezmiernie do szafowania funduszami finansów, ułożył był sobie, że tu nic innego nie pozostawało, jak tylko dać pannie Appelstein taki posag, jakiego
potrzebowali Poryccy.
Nie wątpił, że i Jakób dość był inteligentnym, aby dojść do tej konkluzyi. Jego zadaniem było przedstawić barwnie
i ze swada stan rzeczy we Lwowie.
Z tego zadania, sądził, że wywiązał się, spokojnie tedy oddawał się obiadom i trawieniu, dwom jedynie pozostałym mu życiowym namiętnościom.
W oddali widziane obrazy straciły na plastyce i kolorycie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>