Sample Image





Pani Porycka tak znała grę fizyognomii Zabanowskiej, iż już po tych słowach była pewną niepowodzenia, jakiego jej przyjaciółka doznała.
— Oum? — mruknęła, bledniejąc.
— Radziliśmy, liczyli, rachowali. Był i stary książe. Pomagała i księżna sama... Widziałam, qu' on ąurait voulu faire l' impossible... Ale sama przyznasz, że to niemożliwe.
Tu rozsiadła się.
Torbę ręczną, którą zawszą nosiła, którą nosić musiała, absentując się często po całych dniach z domu, a w której mieściły się różne drobiazgi, odłożyła na stole.
Westchnęła, jakby łapiąc powietrze na dłuższy okres czasu i podjęła:
— Stary książe daje synowi dobra galicyjskie za zapłatą dwukroć, których naturalnie potrzebuje,
jeśli ma się wynieść z Kustomytyna. A przecież nie chciałabyś, by razem mieszkali.
Hrabina ani mruknęła, więc Zabanowska mówiła dalej:
— Prócz tego widzisz, comme on a èlè sincère avec moi, młody książe ma długów do pięćdziesięciu tysięcy. No!
to było do przewidzenia. A stary książe nie pozwoliłby, aby syn jego zaczynał egzystencyę z długami. Mówi, że to... ostatnia rzecz.
A reszta, reszta potrzebna na odświeżenie Kustomytyna. Rezydencya ma być podniszczona...
— Oum? — jęknęła hrabina.
Wydawało się jej dziwnem na razie, aby ona musiała ponosić te wszystkie ciężary.
Ale zastanowiwszy się, że nietylko książe dyktował podobne warunki, ale że było to chorobą wieku, charakteryzującą małżeństwa w niem zawierane, uspokoiła się nieco i
odezwała:
— Oum... nie mogę.
— Trzeba koniecznie coś wymyśleć.
Nastało długie milczenie.
Zabanowska obligowana, aby to małżeństwo doprowadziła do skutku, nie chciała przerywać namysłu hrabiny, mogącego porodzić znowu sto tysięcy guldenów.
Chodziło wtedy już tylko o sto jeszcze, łatwiejsza byłaby więc sprawa.
Ale Porycka rodzić nie myślała. Dobra były w dzierżawie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>