Sample Image





Jego nie pytała czy się zgodzi, nie przypuszczając ani chwili takiego nadmiaru niewdzięczności ze strony syna, którego dzieckiem oddała do marynarki, aby nie mieć z nim kłopotu.
Zabanowskiej tylko poleciła wywiedzieć się u książąt, czyby na razie, aż do pewnego czasu nie wystarczyło księciu sto tysięcy gotówki.
Od quanium bowiem tylko tej gotówki zależało zamążpójście panny Poryckiej.
Zabanowska miała jej przynieść odpowiedź.
Musiała czekać.
To czekanie tembardziej ją drażniło, że postanowiła z synem się rozmówić, ku czemu była ostatnia pora. Edward bowiem wychodził zazwyczaj o tej porze z domu aby wrócić aż w nocy.
Obiad jadał w klubie albo u Appelsteinów, nie tając się bynajmniej, że się śmiertelnie nudził z matką i siostrą.
Mówić teraz przedwcześnie z Edwardem nie chciała, miał on bowiem talent doprowadzania jej do złości, która alterowała jej rysy, sprowadzała migrenę i robiła ją, posągowo
zawsze spokojną, niemożliwą do pokazania się światu.
Zadzwoniła i lokajowi, który prawie zaraz na odgłos dzwonka się pojawił, rozkazała:
— Proszę uprzedzić pana hrabiego, iż pragnę go widzieć, ale jeśli można, to nie teraz,
ale po odejściu pani Zabanowskiej, ktora niebawem przyjdzie.
Służący się skłonił ruchem, zdradzającym despotyczne rządy w tym domu, na znak, że zrozumiał i zniknął.
Równocześnie prawie zajęczał dzwonek nerwowo, krótko i w tej chwili wpadła Zabanowska.
Była to kobieta nie młoda, siwiejąca, o żółtem obliczu nienoszącem śladów piękności, ale ruchliwa, lekka, chuda, jakby w sprężynach chodząca.
Zabanowska, której historyi nikt nie znał, męża nikt nie widział, pojawiwszy się przed laty we Lwowie jako wdowa, zaraz zajęła we wszystkich domach arystokratycznych miejsce
jakiejś" totumfackiej" salonowej.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>