Sample Image




Otóż, po nocy trapionej bezsennością, spowodowaną wrażeniami poprzedniego
wieczoru, a szczególnie, doprowadzającem go do rozpaczy morfinowaniem się Ireny, powziął
postanowienie nietylko poznania hrabiny Poryckiej, ale zbadania terenu i w świecie, a nawet pogadania z doktorem domowym Bernardów.
Całe położenie bowiem rzeczy w domu Appelsteinów wysoce go gryzło, a w gorączce bezsennej nocy jeszcze się w czarniejszych przedstawiało barwach.
Myśl o Irenie, podlegającej okropnej chorobie, dobijała go.
W pierwszej młodości miał przyjaciela mortinistę, który w kwiecie wieku, w męczarniach na jego ramieniu ducha wyzionął.
To wspomnienie jak zmora go dręczyło i zawsze jakby świeże stawało mu w wyobraźni, ile razy o tej chorobie w życiu zasłyszał...
To wszystko nie pozwalało mu obojętnie zakończyć pobytu we Lwowie na nieuwieńczonych powodzeniem staraniach u księżnej.
Zresztą z wiekiem Bywalski stał się mniej samolubem, egoistą i sybarytą. Doznawał teraz potrzeby stać się pożytecznym, którą dawniej z konieczności zaledwie znosił.
Odzywało się w nim jakieś serce
zardzewiałe, ale serce, którego podszeptów, dawniej poruszany drobiazgami życia światowego, w którym czynny brał udział, nie słyszał.
Grało tu i rolę przyzwyczajenie, o które wszakże egoiści i sybaryci najwięcej dbają.
Tak dalece o nie dbają, że nieraz _z _pokorą i jakby nieświadomością, znoszą wielkie przykrości z niemi powiązane lub z nich płynące.
Otóż czynny udział w powodzeniach, i katastrofach życia Ireny stał się bezwiednem jego dwudziestoletniem przyzwyczajeniem. Ale do tego wyniku Bywalski nie dochodził.
Irytował się sam na siebie i zwalał wszystko na swoje zbyt dobre, czułe, poświęcające się serce.
Dalekim był od posądzenia się o sybarytyzm.
Owszem, uważał się ogólnie w ostatnich czasach za bohatera, zahartowanego w obojętności na wygody życiowe.
Wszakże doskonale się obchodził bez wyborowych cygar, bez których zbankrutowany, zidjociały Bernard, przecież obejść się nie mógł.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>