Sample Image




Jak się ot teraz wściekle zmęczyłem, usiłując uchwycić, pojąć ten mi nowy typ, dziś może jeszcze rzadki, jutro częsty !
Westchnął i kończył smutnie.
— Naturalnie!
Hahaha! konieczna kolej rzeczy, konsekwencya życiowa. Gdy arcyksiąże Rudolf nie chciał być cesarzem, gdy książe Walii nie pragnie być królem, gdy Milan, Batenberg, tylu, tylu...
dlaczegóżby tylko polscy hrabiowie dalej, chcieć mieli być tylko polskimi tradycyjnymi hrabiami.
Przerwała mu Irena, rozkazując lokajowi wydalającemu się, jakby słabym głosem:
— Zawołaj panienkę.
Nastąpiła cisza. Bywalski łykał herbatę.
Irena jakby z największym wysiłkiem podjęła:
— Rozum pana robi się głębszym, ale może smutniejszym.
— Jak starość...
Nadbiegła Lulu.
Bywalskiemu się wydało, że pomięszana, choć pokryta szkarłatem szczęścia. Wzrokiem porozumiały się z matką.
Ta wstała i jakby wspierając się niedostrzegalnie na ramieniu Lulu, wyglądającej z figury na jej młodszą siostrę, zmierzała z nią razem ku bocznym drzwiom, prowadzącym do
prywatnych apartamentów.
Bywalski bezwiednie spoczął wzrokiem na Bernardzie, który je odprowadzał oczami i głową, bezmyślnym zdawałoby się, ale mimo to bezmiernie kochającym i smutnym wzrokiem.
Gdy portjera za niemi się opuściła, Appelstein spojrzał na przyjaciela i spotkał się z jego obserwującem spojrzeniem.
Skinął nań, jakby chciał wstać, wyjść za niemi, czy przysiąść się do niego na kanapę.
Bywalski wstał i podszedł.
Bankier uchwycił się jego ramienia i wskazując oczami na drzwi, za któremi zniknęły jego
żona i córka, otworzył usta, rozszerzył źrenice już i tak rozszerzone i podniósł
się z fotelu z wysiłkiem.
Wstawszy, długo pracował ustami wydymając policzki, poruszając wargami, aż wreszcie wymówił wieczne:
— Irena!
Urwał, zabełkotał i dodał:
— Mor... fi! na!
Stali.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>