Sample Image




Wdzięczną mu zapewne nie była w swej dobroci, nie zdającej sobie sprawy, że na nie, ofiarą zupełną życia aż nadto zasłużyła.
Ją dziś nic nie interesowało, nic nie cieszyło, nic tylko to, co dotyczyło Lulu i hrabiego, tego wonnego kwiatu uczucia, które się przy niej
budziło, rosło, kształciło,
rozwijało w dwu sercach.
Bywalski odgadując tę myśl, a widząc, że służący z tacą do gabinetu zmierza, rzeźwiej podjął:
— Bardzo mi się podoba ten Porycki.
— Nieprawdaż ? — podchwyciła z radością, o ile tę rozprószyć mogło ogarniające ją nagle przygnębienie tak silne, że nie uchodziło uwagi przyjaciela.
Jakaś niemoc zdawała się opanowywać jej ciało, zginać jej prostą figurę, ściągać jej rysy, czynić niemiłym jej dźwięczny organ mowy, przysłaniać blask oczu podnieconych
światłem, winem, rozmową.
— Typowy — ciągnął, biorąc z tacy filiżankę najmocniejszej herbaty, bo tę zawsze jako lekarstwo na omdlewające nerwy lubił — inny, jak wszyscy.
W przyszłości zapewne więcej spotykać będziemy takich ludzi w salonie. Salon przyszłości będzie może mniej elegancki, ale bardziej interesujący.
Poznikają te nasze typy znudzone sobą i czczem chorobliwem życiem. Żałuję, żem stary.
Pomyśl, pani Ireno, jaki świat będzie zajmujący, gdy w salonie się zbierze taka oto młodzież, jeden z okrętu, drugi z armii, trzeci wyjdzie z jakiego
tunelu...
Gdy się skończy ta wielka sinecura salonowa dla młodzieży utytułowanej, czerpiąca dziś resztki swych sił w próżności panien i uroku tradycyi.
Poznikają z kretesem tu nasze obrzydliwe typy Korońskich i Lewiczów, tych Nemrodów na Diany Judei.
Poznikają i tacy, jak ja, droga pani Ireno, co się już około dziesiątej zaczynają nudzić w salonie.
Ja z Poryckim już bym się zejść nie potrafił, ja, który z kilkoma pokoleniami stante pede się zaprzyjaźniłem.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>