Sample Image





— Nazwisko! dobre nazwisko bo ją dobrze urządził.
Otóż raz, gdy mu tak dojechała, jak mnie pani dojeżdża, raz zapewne, choć nie słyszałem, gdy udawała, że mu nigdy żadnych praw nad sobą nie dala, bez namysłu, porwany jakimś
szałem chwilowym obłędu, przy jego gorącym temperamencie możliwego, porwał ją w objęcia i w oczach nas wszystkich, w oczach matki jej, w oczach całego personelu okrętu, w morze
rzucił.
Lulu dech się zaparł na chwilo, tyle werwy, prawdy czuła w słowach młodzieńca.
— I utopił ją?
— Wyratowaliśmy dyszące jeszcze ciało, które wkrótce jednakże zesztywniało. Trudno pani opisać rozpacz... wszystkich. Stało się to na trzy dni przed przybiciem do portu.
Hiszpanka była ulubienicą wszystkich znajdujących się na pokładzie.
— A on cóż zrobił?
— Przywieźliśmy go skrępowanego, bo byłby się utopił.
Rozpacz jego była czemś
strasznem. Czuwaliśmy nad nim po czterech kolejno. Raz wyrwał się nam z kajuty... Uchwyciliśmy go. Ciskał nami po pokładzie jak piłkami.
Byłby się nam w oczach rzucił w morze, gdybym nie był wpadł na myśl zadzwonienia na alarm.
— Cóż się z nim dalej stało?
— Nie wiem pani !
— odparł Porycki z tą spokojną ale nie samolubną obojętnością wojskowych i marynarzy na życie ludzkie, nawet na życie przyjaciół.
— Ah! Jakże można niewiedzieć?
— obruszyła się Lulu.
— Miejże pani przestrogo! — polecił bardzo seryo i poważnie Porycki. — Nie jestem Włochem, ale w Tryjeście się wychowałem.
Przerwała im Irena.
— Lulu — mówiła z lekkiem oburzeniem — tak nie można! — Cały wieczór ignorujesz wszystkich. Tak nie można.
— Czy oni zasługują na co innego, jak tylko, aby ich ignorować?
— wtrącił hrabia na obronę pomięszanej z niezadowolenia matki Lulu.
— Proszę mi mojej córki nie buntować — odparła z uśmiechem Irena, uchylając się ruchem pełnym młodocianego jeszcze wdzięku.
Podążyła do gabinetu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>