Sample Image





Zresztą nie był w stanie nawiązać banalnej rozmowy. Czuł ogólny rozstrój.
Od bankructwa Bernarda, to jest lat szesnaście, ani razu nie wlazł w żaden dramat życiowy.
A tu, przy tym stole odgadywał delikatnem poczuciem w najbanalniejszych a obytych salonowcach, dramatyczny żywioł, który wystarczyłby Daudetowi do sklecenia sensacyjnego,
wzruszającego romansu.
Ta panna, kochająca się w tym młodzieńcu, pracująca wyobraźnią całą, ta matka podniecona morfiną, pijana chwilowo od narkotyku mającego koić jej z macierzyństwa wypływające
bole i z jednego fałszywego kroku wypływające, falami wzbierające cierpienia.
Ten bezmyślny moloch, smakujący i trawiący, który te dwie istoty namiętnością swą wykoleił na zawsze, zaraził miazmami, mającymi, być zawsze ich organizmów trucizną.
Oh! tak!
Lulu miała w wyrazie, jakim patrzy dusza, dużo podobieństwa do matki. Musiała być do niej i moralnie podobną.
Wziąwszy po Appelsteinach te oczy, tę czerwonawą gorącą cerę, ten nosek dziś ślicznie zgarbiony, musiała po Starżach odziedziczyć tę szlachecką pychę, popychającą Edwarda
Starżę do zbrodni, za jaką teraz uważał wydanie Ireny za Bernarda.
Miała więc po matce tę drażliwość nadmierną, tę próżność światową, to zamiłowanie zbytku i toalet, te wielkopańskie zapatrywania, te wady malutkie, drobne, niby czysto
salonowe, a przecież wystarczające do unieszczęśliwiania ludzi.
Myślał z jakąś chmurą, ciążącą mu na mózgu, z jakąś mgłą otaczającą serce, i zaledwie końcem widelca drobił potrawy, a popijając łykami przednie wina, ten smakosz
teraz nie rozpoznawał ich smaku.
A ci goście, obojętni, jak goście proszeni na obiady, jak ludzie wezwani do brania udziału w naszych "drugich życiach", nie zsolidaryzowani z nami ani jednym z tych kilku silnych
węzłów, jakiemi są pokrewieństwa, interes, lub niezatarte wspomnienia świeżych uczuć młodości.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>