Sample Image




Jakaś dama siwiejąca, jedna z tych pieczeniarek wielkoswiatowych, przerzucała album.
A Bernard wodził po nich wszystkich oczami człowieka, który potrzebuje pokarmu i we wzroku czerpie go dla mózgu.
Wszystko to objął stary światowiec na jedną sekundę przystanąwszy i wszedł między rozmawiających.
Postanowił mówić, bawić, studyować.
Może łatwiej rozpędzi straszne wrażenia i zapomni wiadomości nabytych dnia tego. Zresztą musiał się starać wymiarkować, wybadać Poryckiego.
Musiał się dowiedzieć, o ile Irena przesadzała, czy się może myliła w zapatrywaniach na swoje stanowisko salonowe. Czuł tego potrzebę.
Mając doświadczenie, mógł być pomocnym taktykiem, gdy pozna bliżej pole bitwy i obsadzenie stanowisk.
Zaledwie Irena zapoznała go ze swymi gośćmi, kamerdyner, przypominający słynnego Luccaniego, jak każdy jenerał przypomina np. Murata, oznajmił obiad.
Bywalskiemu wyznaczono miejsce przy siwiejącej damie, którą, pokazało się, poznał temu lat dwadzieścia na wyścigach w Warszawie, gdy on dziś biały, był jeszcze szpakowatym, a
ona dziś siwa, wówczas była szatynką.
Naprzeciw niego siedziała młoda para.
Stół zgromadził dwunastu biesiadników. Nakrycie nie pozostawiało nic do życzenia.
Bywalskiemu by się zdało, że jest u bankiera w Warszawie, lat temu dwadzieścia, gdyby nie obce fizyognomie, gdyby nie ten papier zamiast gobelinów na ścianach, to srebro, miasto
złota na stole.
Irena ze swym wrodzonym smakiem, ze swem rozmiłowaniem w zbytku, umiała utrzymać dom na stopie światowej z reszty, która ongi niebyłaby starczyła na kwiaty do przybierania stołu.
Tym refleksyom oddawał się Bywalski, niemyśląc bawić sąsiadki, a postanawiając oddać się obserwacyi nad Poryckim.
Wszakże musiał się wtajemniczyć w życie przyjaciół, musiał wiedzieć co z powrotem do Warszawy powie Jakóbowi, który nie omieszka go zgrabnie, niedbale, a dokładnie, z jemu
tylko właściwym talentem wybadać.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>