Sample Image





Z godzinę siedział na sofie, to szukając odpowiedzi, to myśląc bezładnie, to opanowując swój rozstrój. Wreszcie spojrzał na zegarek.
— Szósta — szepnął — dochodzi.
Za godzinę obiad. Obiad z_ _Poryckim? Co to będzie? Irena w tym stanie...
— Co to będzie, — pytał. On żadnego nie czuł apetytu. Ta scena go zbiła z nóg.
Ot teraz, siedział tu już od godziny na tej miękkiej sofie, a czuł nerwowe drżenia w nogach. Najmniejsze wzruszenia trzęsły nim jak galaretą.
— Bestye takie nogi!
— mruknął, rozcierając sobie łydki.— I powiedzieć, _że _nigdy nawet nie byłem kobieciarzem. Szelmowskie pedały! Ale bo też takie sceny!
Rzeczywiście te małżeństwa mieszane wyradzają kombinacye...
Wstał i podążył powoli, prostując się i wyciągając nogi, aby służba w przedpokoju, przez który musiał przechodzić, by się dostać do swej komnaty, niespostrzegła tej
chwiejności w "wściekłych jego pedałach".
Nawet musiał się spieszyć, by się na czas ubrać do obiadu.
— Zażyję jeszcze kilka kropel swego leku na apetyt.
Jeść obiad bez apetytu! nie głupim... Ale czy tylko będzie obiad? Chciałbym poznać tego Poryckiego.. Ale przecież Irena pozostająca w tym stanie? A cóż ta obojętność Lulu?
ta zimna krew, ten spokój, z jakim nagle znalazła się przed nieprzytomną matką ?
Już był u siebie.
II.
W godzinę później, wypoczęty, wyświeżony, we fraku i cravatte blanche siedział Bywalski w pustym, ale oświeconym salonie. Nikogo jeszcze nie było, ale obiad nie został odwołany.
— Co to będzie ? —pytał. Irena mu mówiła, że zaprosiła kilka osób.
Jeźli sama, co prawdopodobne, leży nieprzytomna, to Bernard, wymawiając czasem jedno słowo Irena, rzadko kilka więcej, będzie ciekawym amfitryonem.
Chyba Lulu będzie Tobie honory pani domu?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>