Sample Image




Błyszczały nienaturalnym blaskiem, jakby pochodzącym od krwawych łez, bo białka zabiegły różowym odcieniem a w obu końcach wpadały, jak u pijaków, w czerwone tony.
Co to było ?
Czyżby była płakała ? Czyby tak wogóle starzały się piękne oczy niewieście?
Studyował ją dalej. Niestarzała się przecież tak gwałtownie.
Figura jej zachowała cały młodociany wdzięk, rysy jędrność, oblicze swój niezrównany inteligentny, a tak dobry wyraz.
Ani jeden siwy włos nie igrał w hebanowych splotach, a szyja, ta zdrajczyni kobiet, dziwnie potrafiła utrzymać cerę młodego ciała.
Ale te oczy?
te oczy, które nadawały jakiś niespokojny wyraz temu posągowemu zawsze obliczu, które się powiększyły, wychodziły trwożnie z powiek, miały jakiś
ustawiczny błysk i dziwną
łatwość przewracania się w swych oprawach.
Czy tak było ? Czy jemu się zdawało ?
Gdyby nie znał tak, jak zna Irenę, toby przypuszczał Bóg wie co, sądząc po tych zaszłych krwią białkach, po tem niespokojnem wejrzeniu, nielicującem z całą indywidualnością
kobiety. Przypuszczałby, że cierpiała...
Ta myśl go zmusiła do poruszenia się na krześle.
On nie lubiał sprawdzać cierpień, a szczególnie nie lubiał przeprowadzać tej dyagnostyki na ciele jedynie może mu drogiej na świecie istoty, do której, jeśli się nie
przywiązał sercem, którego światowiec mieć nie może, to przyzwyczajeniem lat czterdziestu.
Może i cierpiała...
Wszak dochód dwunastu tysięcy rubli jaki jej regularniej od chronometru Jakób Appelstein wypłacał, mógł jej nie wystarczać na pociechę po wszystkich zawodach życiowych.
Wszak ta kobieta, będąc żoną bankruta, była sama również wielką bankrutką życiową.
Co ją boleć mogło?
Myślał i co chwila poruszał się na fotelu tym ruchem indywidualnym ludziom nieznoszącym przykrego przymusu, nawet tego, jaki im narzuca własna praca mózgu.
Myślał............


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>