Sample Image




Mają w nim racyę bytu wielkie rzeczy tylko, wielkie nazwiska, piękności, fortuny, inteligencye...
Ach ten Jakób — podchwyciła z budzącą i wzrastającą goryczą — ten Jakób, którego pan zawsze bronisz, którego cenisz, czyż nie widzi, czyż nie zdaje sobie sprawy?
Gdzież ta inteligencya? to poczucie humanitarne? ta delikatność? Wziął wszystko, wszystko! I nie dał dosyć, by mi pozwolić godnie spełnić rolę matki dziecka jego brata.
Rozpłakała się znowu, a Bywalski uczuł się naraz poruszony dwoma sprzecznemi uczuciami, i litością nad Ireną i oburzeniem za niesprawiedliwe zapatrywanie się na Jakóba.
— Jesteś pani niesprawiedliwą — bąknął.
— Ach, bo prawdę mówię o pańskim przyjacielu. Zawsze go tak w sercu nosisz? Moje łzy...
— Zawsze go wysoko cenię — przerwał stanowczo, o ile stanowczym mógł być ten głos zmęczony nadmiernie stereotypową półwiekową gadaniną.
— Postąpił z wami, jak najuczciwszy brat, najwyrafmowańszy dżentelman. Dwudziestoletnią pracą ocalił honor firmy, której nazwisko nosicie.
Wyznaczył wam rentę, która pozwala żyć dostatnio, na równi z ludźmi pani świata i którzy w tym świecie nawet za zamożnych uchodzą.
Daje wreszcie Lulu posagu sto tysięcy rubli, posagu, który w pani świecie do większych niemal się liczy.
— Ach!
— zawołała w rozdrażnieniu Irena- toby było aż nadto, gdyby mi przywróciło moje nazwisko, gdyby Lulu... Ah! panie — podchwyciła nie kończąc.
Czy ty myślisz seryo, że on nam nic nie winien? Czyżby on był dorobił się tych miljonów bez firmy, od której nas usunął?
Czy "wiesz, że może likwidacya po upadku Bernarda nie wykazała mu fortuny?
— Ach! pani! Czyż można być żoną eks - bankiera i tak zaślepiona?
Bernard wszystko stracił, swoje i Jakóba. Zapewne, że firma pozwoliła Jakóbowi odzyskać i pomnożyć swoje.
Ależ ta firma już do niego należała, gdy Bernard przewodnikiem jej być nie mógł, gdy runąć musiał.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>